wyszukiwarka:
|
| Zimowy numer |
 |
| |
Ukazał się kolejny, dziewiąty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Oddajemy na Państwa ręce zimowy, świąteczny numer „Awedisu”. Mamy nadzieję, że będzie czytany w gronie rodziny, przy wielu ormiańskich bożonarodzeniowych stołach.
Choć wiele miejsca w naszym czasopiśmie poświęcamy ormiańskiej przeszłości – z której jesteśmy tak dumni i pamięć o której powinniśmy pielęgnować, to jednak bacznie i z nadzieją staramy się również patrzeć w przyszłość. Dlatego tak cieszy nas inicjatywa młodych Ormian, którzy wskrzeszają Stowarzyszenie Młodzieży Ormiańskiej (poprzednie funkcjonowało w latach 2005–2006) i organizują coraz to nowe spotkania dla swoich rówieśników z całej Polski.
Ponieważ koniec roku to czas podsumowań, w tym numerze „Awedisu” sporo miejsca poświęcamy relacjom z ważnych dla polskich Ormian, dorocznych wydarzeń – eskapady na Kresy, na ratunek ormiańskim grobom oraz Dni Ormiańskich w Gliwicach. Przesstawiamy też rozmowę z prof. Krzysztofem Stopką.
Wiele pytań, które otrzymujemy, dotyczy zagadnienia pisowni nazwisk ormiańskich. Informujemy, że w celu ujednolicenia tej kwestii zdecydowaliśmy się, za radą nieocenionego prof. Andrzeja Pisowicza, na zapis w transkrypcji polskiej (czyli, mówiąc w uproszczeniu, fonetyczny). Uważamy bowiem, że ważne, aby polskojęzyczni Czytelnicy wiedzieli, jak prawidłowo przeczytać dane nazwisko. Natomiast transliteracja angielska, używana siłą rzeczy w ormiańskich paszportach (obok zapisu w alfabecie ormiańskim) jest nam zupełnie nieprzydatna, a językowi polskiemu obca. Tylko w wyjątkowych przypadkach, na wyraźnie życzenie zainteresowanego, zachowujemy inną pisownię. Naszą transkrypcję wciąż doskonalimy, dlatego m.in., poczynając od bieżącego numeru, zdecydowaliśmy się zapisywać nazwisko ks. Dadżada z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego – „Caturian” (a nie w transkrypcji angielskiej – „Tsaturyan”).
Ponadto – oo. mechitaryści relacjonują z Wiednia uroczystości 200-lecia założenia ich zakonu, Monika Agopsowicz prezentuje portal genealogiczny Wiki.Ormianie, a Roma Obrocka w relacji ze zjazdu Transkontynentalnej Wyższej Szkoły Gotowania Potraw Ormiańskich dowodzi, że miłość do ormiańskiej kuchni nie zna granic.
Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".
|
| Jesienny numer |
 |
| |
Ukazał się jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Więcej aktualności, zapowiedzi nadchodzących wydarzeń, większość w obu wersjach językowych. „Awedis” zmienia się, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom Czytelników.
Chyba najbardziej doniosłym wydarzeniem ostatnich miesięcy było przekazanie faksymile Ewangeliarza ze Skewry, jako daru polskich Ormian, słynnemu instytutowi Matenadaran w Erywaniu. W ten sposób podkreślono, że dziedzictwo ormiańskie w Polsce stanowi integralną część kultury ormiańskiej.
Wielu Ormian mieszkających w Polsce boryka się z problemem nieuregulowanego statusu prawnego. Dlatego ogromnie ważne jest szerokie rozpowszechnienie informacji o nadchodzącej abolicji dla cudzoziemców, najbardziej liberalnej z ogłoszonych w ciągu ostatnich 20 lat. Jest to dla nich realna szansa na normalne życie w nowej ojczyźnie.
Dziedzictwo polskich Ormian stanowi dla wielu z nas niewyczerpany powód do dumy z ormiańskiego pochodzenia. Nie przeczy to polskiemu patriotyzmowi, co potwierdza choćby postać „Matki nieznanego żołnierza”. To polska Ormianka, Jadwiga Zarugiewiczowa, dokonała wyboru trumny, która spoczęła w szczególnej dla Polaków mogile – Grobie Nieznanego Żołnierza. Ten mało znany fakt doczekał się właśnie upamiętnienia w formie tablicy, wmurowanej tuż obok tego miejsca narodowej pamięci.
Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania snuje refleksje w 20. rocznicę ormiańskiej niepodległości, Armen Artwich zdaje relację z wielkiej ormiańskiej wystawy we Wrocławiu, ks. Cezary Annusewicz ujawnia, co łączy katolikosa Karekina II z gdańskim kościołem Świętych Piotra i Pawła, a Bogdan Krzysztofowicz zabiera nas w podróż w czasie do ormiańskiego banku „Mons Pius” we Lwowie.
Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne". |
| Letni numer |
 |
| |
Ukazał się letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Ostatni czas obfitował w ważne dla polskich Ormian wydarzenia. Bez wątpienia najbardziej podniosłym był długo oczekiwany ponowny pochówek abp. Józefa Teodorowicza, który powrócił do wskazanego w ostatniej woli skromnego grobu na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Swojego arcypasterza żegnali we Lwowie m.in. polscy Ormianie, którzy pielgrzymowali do miasta Semper Fidelis z różnych stron Polski. Relację z tej niezwykłej wyprawy zdaje Bogdan Kasprowicz. Wszyscy, którym leży na sercu jedność ormiańskiej wspólnoty w Polsce, powinni zwrócić uwagę na wzajemne gesty przyjaźni, które wykonują duchowni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego i Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Wspólny marsz milczenia w rocznicę Ludobójstwa Ormian, ekumeniczna uroczystość odsłonięcia gliwickiego chaczkara, msza św. dla polskich Ormian w katedrze ormiańskiej we Lwowie i wzajemne życzliwe wypowiedzi układają się w spójną i bardzo obiecującą całość. W tym kontekście polecamy relacje z Gliwic i z Warszawy oraz wywiad z o. Dadżadem Tsaturianem, duchownym Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, duszpasterzem Ormian w Polsce. W gliwickim kościele ormiańskim odradza się kucka tradycja odpustów na dzień św. Antoniego (13 czerwca). A my wraz ze Stanisławem Donigiewiczem i ks. Sarkisem Egulianem wyruszamy z wycieczką do przedwojennych Kut, aby na własne oczy przekonać się, jak to drzewiej podczas odpustu bywało. Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania zastanawia się nad przyszłością Górskiego Karabachu, prof. Ara Sayegh odwiedza Armenię i z zachwytem opisuje chrzest 18-letniego Armana, a Roma Obrocka składa wizytę Galinie Asatryan we wrocławskiej restauracji „Armine”.
|
| Wiosenny numer |
 |
| |
 Ukazał się wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Przed społecznością ormiańską sprawdzian. W dniu 1 kwietnia rozpoczął się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Jego wyniki zdecydują o oficjalnym obrazie Ormian w Polsce w następnym dziesięcioleciu, zaważą na naszym postrzeganiu siebie samych. Potraktujmy go jako szansę zaznaczenia swojej nieustannej obecności w Rzeczypospolitej oraz niepowtarzalną okazję zdobycia wiedzy o Ormianach w Polsce AD 2011. Formularz spisowy, udoskonalony w stosunku do tego z 2002 r., pozwala zaakcentować naszą ormiańską tożsamość niezależnie od tego, czy nasi przodkowie przybyli do Polski pięć, pięćdziesiąt czy pięćset lat temu. A zatem „Policzmy się!” – jak apelują w bezprecedensowym wspólnym liście wszystkie organizacje ormiańskie w Polsce.
Jednak kwiecień to dla Ormian przede wszystkim miesiąc refleksji i narodowej pamięci. Rok 2011 jest szczególny, gdyż w jednym dniu przedziwnie połączą się radość Zmartwychwstania i ból Mec Jeghern – wielkiej tragedii, która spadła na naród ormiański w początkach ubiegłego wieku. W „Awedisie” informujemy o uroczystościach rocznicowych i odbywamy podróż do Armenii w przeddzień apokalipsy. Gdzieście się podziały/ Wy, odgłosy trąbek i dźwięczne cymbały? – pyta, ponadczasowym wierszem Omara Khayamma, Klaudiusz Anet. Szczególnie polecamy rozmowę z tureckim historykiem Halilem Berktayem. Mówi on o nadziei na zmianę tego, co najbardziej bolesne dla Ormian – polityki tureckiego negacjonizmu.
Ponieważ minął rok od utworzenia nowej struktury parafii ormiańskokatolickich w Polsce – publikujemy rozmowę z proboszczem jednej z nich. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi o kondycji wspólnoty ormiańskiej w Polsce południowej i osiągnięciach minionego czasu. W niniejszym numerze planowaliśmy również zamieścić wywiad z ks. proboszczem Arturem Awdalianem z Warszawy, który jednak nie wyraził chęci rozmowy z naszym czasopismem.
Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania relacjonuje ekscesy Czarnego Gago, prof. Ara Sayegh pieczołowicie wylicza niedziele ormiańskiego Medz Bahk, Jakub Kopczyński opisuje liturgię Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, a Roma Obrocka sławi ormiańską gościnność.
Zapraszamy do lektury. Szósty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne". |
| Zimowy numer |
 |
| |

Ukazał się kolejny, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy: Trzymają Państwo w rękach piąty numer naszego czasopisma, zatem jesteśmy razem już ponad rok. Z tej okazji Redakcja dziękuje za życzliwość, której doświadczyła od Czytelników i której wciąż odbiera nowe dowody. Szczególnie wdzięczni jesteśmy za Państwa uwagi i opinie na temat „Awedisu”, gdyż pozwalają one nieustannie zmieniać pismo na lepsze.W bieżącym numerze nowością są dwie stałe rubryki – „Widziane z Erywania”, czyli armeńska korespondencja młodego naukowca Jakuba Osieckiego, oraz „Z Posłańca Św. Grzegorza” – swoisty wehikuł czasu, który przeniesie Państwa w przedwojenny świat polskich Ormian. Niestety, nie wszystkie zachodzące zmiany są zmianami na lepsze. Z wielkim żalem publikujemy ostatnie spośród felietonów prof. Andrzeja Pisowicza z cyklu „Didaskalia armenistyczne”. Decyzja Autora podyktowana jest innymi obowiązkami, jednak nie tracimy nadziei, że „Didaskalia” wrócą na nasze łamy.Okres Świąt Bożego Narodzenia to znakomita okazja, żeby przypomnieć o oryginalnych bożonarodzeniowych zwyczajach Ormian polskich. Dlatego na spotkanie z – nomen omen – awedisami zaprasza Zbigniew Kościów, a Mikołaj Mojzesowicz w przedwojennym artykule barwnie opisuje Boże Narodzenie u Ormian w Kutach.Kto jednak nie lubi marznąć, może westchnąć do upalnego, kuckiego sierpnia, czytając zapowiadaną w poprzednim numerze relację z letnich obozów wolontariackich dla ratowania cmentarzy ormiańskich na Kresach Wschodnich, lub pocieszyć się opisywanym przez Edgara Broyana ociepleniem w stosunkach polsko-armeńskich.Ponadto otwiera się Wirtualne Archiwum Polskich Ormian, prof. Ara Sayegh przybliża słynny zwyczaj madagh, a prof. Krzysztof Stopka zaprasza na XVI-wieczne ormiańskie pyrogi, choć nie ręczy za ich smak. Zapraszamy do lektury. Piąty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".
|
|