wyszukiwarka:
Wiosenny numer   

Ukazał się jubileuszowy, dziesiąty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Oddajemy w Państwa ręce wiosenny „Awedis”. To już dziesiąty, jubileuszowy numer naszego czasopisma. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych Czytelników prezent – ormiańską mapę kulinarną. Mamy nadzieję, że ułatwi ona stały kontakt z bogatą, aromatyczną kuchnią ormiańską, a tych z Państwa, którzy dotąd się z nią nie zetknęli – zachęci, aby czym prędzej nadrobić tę niewybaczalną zaległość. Smacznego!

Zbliża się kwiecień, a z nim nie tylko Surb Zatik – Wielkanoc, ale też data znana każdemu Ormianinowi – 24 kwietnia, tragiczna, symboliczna rocznica Ludobójstwa Ormian. Zachęcamy do udziału w uroczystościach rocznicowych, które odbędą się w tych dniach w różnych miastach Polski.

Ponieważ rok 2012 został ogłoszony Rokiem Książki Ormiańskiej, pragniemy Państwu przybliżyć tematykę ormiańskiego alfabetu i literatury. Na początek publikujemy zbiór przysłów ormiańskich, a także podręczny, gotowy do wycięcia, tekst Modlitwy Pańskiej w staroormiańskim języku grabar. Mamy nadzieję, że będzie dobrze służył podczas ormiańskich mszy św. Warto też nauczyć się tekstu modlitwy na pamięć!

Trwają starania o przywrócenie pamięci o jednym z przedwojennych kapłanów ormiańskokatolickich – ks. Wiktorze Kwapińskim. Jego niezwykłe, zawiłe losy odtworzyła i opisuje Monika Agopsowicz. Zachęcamy do wsparcia inicjatywy upamiętnienia tego dzielnego duchownego, której patronuje „Awedis”.

Ponadto Jakub Osiecki dokonuje próby podsumowania dotychczasowego pontyfkatu katolikosa Garegina II, Maria Staszałek relacjonuje wystawę prac artysty plastyka Surena Wardaniana, zaś prof. Ara Sayegh wyjaśnia, co łączy Juliusza Słowackiego ze Stevem Jobsem.

Zapraszamy do lektury. Dziesiąty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".

Zimowy numer   

Ukazał się kolejny, dziewiąty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Oddajemy na Państwa ręce zimowy, świąteczny numer „Awedisu”. Mamy nadzieję, że będzie czytany w gronie rodziny, przy wielu ormiańskich bożonarodzeniowych stołach.
 
Choć wiele miejsca w naszym czasopiśmie poświęcamy ormiańskiej przeszłości – z której jesteśmy tak dumni i pamięć o której powinniśmy pielęgnować, to jednak bacznie i z nadzieją staramy się również patrzeć w przyszłość. Dlatego tak cieszy nas inicjatywa młodych Ormian, którzy wskrzeszają Stowarzyszenie Młodzieży Ormiańskiej (poprzednie funkcjonowało w latach 2005–2006) i organizują coraz to nowe spotkania dla swoich rówieśników z całej Polski.
 
Ponieważ koniec roku to czas podsumowań, w tym numerze „Awedisu” sporo miejsca poświęcamy relacjom z ważnych dla polskich Ormian, dorocznych wydarzeń – eskapady na Kresy, na ratunek ormiańskim grobom oraz Dni Ormiańskich w Gliwicach. Przesstawiamy też rozmowę z prof. Krzysztofem Stopką.
 
Wiele pytań, które otrzymujemy, dotyczy zagadnienia pisowni nazwisk ormiańskich. Informujemy, że w celu ujednolicenia tej kwestii zdecydowaliśmy się, za radą nieocenionego prof. Andrzeja Pisowicza, na zapis w transkrypcji polskiej (czyli, mówiąc w uproszczeniu, fonetyczny). Uważamy bowiem, że ważne, aby polskojęzyczni Czytelnicy wiedzieli, jak prawidłowo przeczytać dane nazwisko. Natomiast transliteracja angielska, używana siłą rzeczy w ormiańskich paszportach (obok zapisu w alfabecie ormiańskim) jest nam zupełnie nieprzydatna, a językowi polskiemu obca. Tylko w wyjątkowych przypadkach, na wyraźnie życzenie zainteresowanego, zachowujemy inną pisownię. Naszą transkrypcję wciąż doskonalimy, dlatego m.in., poczynając od bieżącego numeru, zdecydowaliśmy się zapisywać nazwisko ks. Dadżada z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego – „Caturian” (a nie w transkrypcji angielskiej – „Tsaturyan”).
 
Ponadto – oo. mechitaryści relacjonują z Wiednia uroczystości 200-lecia założenia ich zakonu, Monika Agopsowicz prezentuje portal genealogiczny Wiki.Ormianie, a Roma Obrocka w relacji ze zjazdu Transkontynentalnej Wyższej Szkoły Gotowania Potraw Ormiańskich dowodzi, że miłość do ormiańskiej kuchni nie zna granic.

Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".

Jesienny numer   

Ukazał się jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Więcej aktualności, zapowiedzi nadchodzących wydarzeń, większość w obu wersjach językowych. „Awedis” zmienia się, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom Czytelników.

Chyba najbardziej doniosłym wydarzeniem ostatnich miesięcy było przekazanie faksymile Ewangeliarza ze Skewry, jako daru polskich Ormian, słynnemu instytutowi Matenadaran w Erywaniu. W ten sposób podkreślono, że dziedzictwo ormiańskie w Polsce stanowi integralną część kultury ormiańskiej.

Wielu Ormian mieszkających w Polsce boryka się z problemem nieuregulowanego statusu prawnego. Dlatego ogromnie ważne jest szerokie rozpowszechnienie informacji o nadchodzącej abolicji dla cudzoziemców, najbardziej liberalnej z ogłoszonych w ciągu ostatnich 20 lat. Jest to dla nich realna szansa na normalne życie w nowej ojczyźnie.

Dziedzictwo polskich Ormian stanowi dla wielu z nas niewyczerpany powód do dumy z ormiańskiego pochodzenia. Nie przeczy to polskiemu patriotyzmowi, co potwierdza choćby postać „Matki nieznanego żołnierza”. To polska Ormianka, Jadwiga Zarugiewiczowa, dokonała wyboru trumny, która spoczęła w szczególnej dla Polaków mogile – Grobie Nieznanego Żołnierza. Ten mało znany fakt doczekał się właśnie upamiętnienia w formie tablicy, wmurowanej tuż obok tego miejsca narodowej pamięci.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania snuje refleksje w 20. rocznicę ormiańskiej niepodległości, Armen Artwich zdaje relację z wielkiej ormiańskiej wystawy we Wrocławiu, ks. Cezary Annusewicz ujawnia, co łączy katolikosa Karekina II z gdańskim kościołem Świętych Piotra i Pawła, a Bogdan Krzysztofowicz zabiera nas w podróż w czasie do ormiańskiego banku „Mons Pius” we Lwowie.

Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".

Letni numer   
Ukazał się letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Ostatni czas obfitował w ważne dla polskich Ormian wydarzenia. Bez wątpienia najbardziej podniosłym był długo oczekiwany ponowny pochówek abp. Józefa Teodorowicza, który powrócił do wskazanego w ostatniej woli skromnego grobu na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Swojego arcypasterza żegnali we Lwowie m.in. polscy Ormianie, którzy pielgrzymowali do miasta Semper Fidelis z różnych stron Polski. Relację z tej niezwykłej wyprawy zdaje Bogdan Kasprowicz.

Wszyscy, którym leży na sercu jedność ormiańskiej wspólnoty w Polsce, powinni zwrócić uwagę na wzajemne gesty przyjaźni, które wykonują duchowni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego i Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Wspólny marsz milczenia w rocznicę Ludobójstwa Ormian, ekumeniczna uroczystość odsłonięcia gliwickiego chaczkara, msza św. dla polskich Ormian w katedrze ormiańskiej we Lwowie i wzajemne życzliwe wypowiedzi układają się w spójną i bardzo obiecującą całość. W tym kontekście polecamy relacje z Gliwic i z Warszawy oraz wywiad z o. Dadżadem Tsaturianem, duchownym Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, duszpasterzem Ormian w Polsce.

W gliwickim kościele ormiańskim odradza się kucka tradycja odpustów na dzień św. Antoniego (13 czerwca). A my wraz ze Stanisławem Donigiewiczem i ks. Sarkisem Egulianem wyruszamy z wycieczką do przedwojennych Kut, aby na własne oczy przekonać się, jak to drzewiej podczas odpustu bywało.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania zastanawia się nad przyszłością Górskiego Karabachu, prof. Ara Sayegh odwiedza Armenię i z zachwytem opisuje chrzest 18-letniego Armana, a Roma Obrocka składa wizytę Galinie Asatryan we wrocławskiej restauracji „Armine”.
 
Zapraszamy do lektury. Siódmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".
Wiosenny numer   


Ukazał się wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Przed społecznością ormiańską sprawdzian. W dniu 1 kwietnia rozpoczął się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Jego wyniki zdecydują o oficjalnym obrazie Ormian w Polsce w następnym dziesięcioleciu, zaważą na naszym postrzeganiu siebie samych. Potraktujmy go jako szansę zaznaczenia swojej nieustannej obecności w Rzeczypospolitej oraz niepowtarzalną okazję zdobycia wiedzy o Ormianach w Polsce AD 2011. Formularz spisowy, udoskonalony w stosunku do tego z 2002 r., pozwala zaakcentować naszą ormiańską tożsamość niezależnie od tego, czy nasi przodkowie przybyli do Polski pięć, pięćdziesiąt czy pięćset lat temu. A zatem „Policzmy się!” – jak apelują w bezprecedensowym wspólnym liście wszystkie organizacje ormiańskie w Polsce.

Jednak kwiecień to dla Ormian przede wszystkim miesiąc refleksji i narodowej pamięci. Rok 2011 jest szczególny, gdyż w jednym dniu przedziwnie połączą się radość Zmartwychwstania i ból Mec Jeghern – wielkiej tragedii, która spadła na naród ormiański w początkach ubiegłego wieku. W „Awedisie” informujemy o uroczystościach rocznicowych i odbywamy podróż do Armenii w przeddzień apokalipsy. Gdzieście się podziały/ Wy, odgłosy trąbek i dźwięczne cymbały? – pyta, ponadczasowym wierszem Omara Khayamma, Klaudiusz Anet. Szczególnie polecamy rozmowę z tureckim historykiem Halilem Berktayem. Mówi on o nadziei na zmianę tego, co najbardziej bolesne dla Ormian – polityki tureckiego negacjonizmu.

Ponieważ minął rok od utworzenia nowej struktury parafii ormiańskokatolickich w Polsce –  publikujemy rozmowę z proboszczem jednej z nich. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi o kondycji wspólnoty ormiańskiej w Polsce południowej i osiągnięciach minionego czasu. W niniejszym numerze planowaliśmy również zamieścić wywiad z ks. proboszczem Arturem Awdalianem z Warszawy, który jednak nie wyraził chęci rozmowy z naszym czasopismem.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania relacjonuje ekscesy Czarnego Gago, prof. Ara Sayegh pieczołowicie wylicza niedziele ormiańskiego Medz Bahk, Jakub Kopczyński opisuje liturgię Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, a Roma Obrocka sławi ormiańską gościnność.


Zapraszamy do lektury. Szósty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".
Zimowy numer   
Ukazał się kolejny, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy: Trzymają Państwo w rękach piąty numer naszego czasopisma, zatem jesteśmy razem już ponad rok. Z tej okazji Redakcja dziękuje za życzliwość, której doświadczyła od Czytelników i  której wciąż odbiera nowe dowody. Szczególnie wdzięczni jesteśmy za Państwa uwagi i opinie na temat „Awedisu”, gdyż pozwalają one nieustannie zmieniać pismo na lepsze.

W bieżącym numerze nowością są dwie stałe rubryki – „Widziane z Erywania”, czyli armeńska korespondencja młodego naukowca Jakuba Osieckiego, oraz „Z Posłańca Św. Grzegorza” – swoisty wehikuł czasu, który przeniesie Państwa w przedwojenny świat polskich Ormian. Niestety, nie wszystkie zachodzące zmiany są zmianami na lepsze. Z wielkim żalem publikujemy ostatnie spośród felietonów prof. Andrzeja Pisowicza z cyklu „Didaskalia armenistyczne”. Decyzja Autora podyktowana jest innymi obowiązkami, jednak nie tracimy nadziei, że „Didaskalia” wrócą na nasze łamy.

Okres Świąt Bożego Narodzenia to znakomita okazja, żeby przypomnieć o oryginalnych bożonarodzeniowych zwyczajach Ormian polskich. Dlatego na spotkanie z – nomen omen – awedisami zaprasza Zbigniew Kościów, a Mikołaj Mojzesowicz w przedwojennym artykule barwnie opisuje Boże Narodzenie u Ormian w Kutach.

Kto jednak nie lubi marznąć, może westchnąć do upalnego, kuckiego sierpnia, czytając zapowiadaną w poprzednim numerze relację z letnich obozów wolontariackich dla ratowania cmentarzy ormiańskich na Kresach Wschodnich, lub pocieszyć się opisywanym przez Edgara Broyana ociepleniem w stosunkach polsko-armeńskich.

Ponadto otwiera się Wirtualne Archiwum Polskich Ormian, prof. Ara Sayegh przybliża słynny zwyczaj madagh, a prof. Krzysztof Stopka zaprasza na XVI-wieczne ormiańskie pyrogi, choć nie ręczy za ich smak. Zapraszamy do lektury. Piąty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".